Do lustra
w poezji można by coś nowegostworzyć ot tak pstrykając palcamispalić grube tomiska i powiesić za łbykrytyków wiecznie cierpiącychna deja vu syndrome
w poezji można by coś nowegostworzyć ot tak pstrykając palcamispalić grube tomiska i powiesić za łbykrytyków wiecznie cierpiącychna deja vu syndrome
Słyszał demoniczny głos szepcący bluźnierstwa w dziwacznym języku. Dźwięk był przytłumiony, dochodził gdzieś z jego butów. Okazało się, że to skarpetki – są opętane i zaczynają pożerać mu stopy. Obudził się zlany potem i rozejrzał po pokoju. Coś przykuło jego uwagę. Szare skarpetki powinny leżeć w kącie. Ale ich tam nie było.